piątek, 13 września 2013

aktualizacja włosów : lipiec-wrzesień

34.

Hej ! Już drugi tydzień szkoły za nami : ). Mi ten czas mija jak na naukę dość szybko, a myślałam, że będzie się ciągnął w nieskończoność. 

 Zapuszczanie włosów, to nie lada wyzwanie. Tu liczy się w szczególności cierpliwość a także właściwa pielęgnacja, o której możecie przeczytać tutaj.

Wielu osobom dzieciństwo pewnie kojarzy się z długimi, zdrowymi włosami. Ja akurat ani w przedszkolu, ani w podstawówce nie miałam jakoś specjalnie długich włosów. Były wręcz krótkie, a już na pewno nie dłuższe niż są teraz. Dlatego od wakacji postawiłam sobie za cel : zdrowe zapuszczanie włosów.

 
                                                             dodajfryzure.pl

I faktycznie od ok. kwietnia/maja zaczęłam o nie dokładniej dbać. Wcześniej to był szampon czy odżywka - nic szczególnego ale "lepiej później niż wcale". Zwłaszcza, że moje włosy nigdy nie potrzebowały specjalnej pielęgnacji i dużego zainteresowania, nie żałuję późnej decyzji.
Czy są jakieś efekty mojej pracy ? Ja szczerze nie widzę aż tak dużej różnicy (chyba, że większe nawilżenie i gładkość) ale w czasie tych paru  miesięcy usłyszałam parę komplementów na włosowy temat.
 Więc myślę, że warto, jedynie problem z przetłuszczaniem nie zmienił się i myję włosy co 2 dni ale przynajmniej częściej używam diy płukanek. :)

Więc tak co wliczało się w plan pielęgnacji : lipiec, sierpień, wrzesień ?
Były to:
 przeróżne płukanki, najczęściej z kawy i herbaty miętowej
odżywka : jantar z farmony
ochrona przed słońcem, solą i wiatrem
oraz zdrowa dieta - słonecznik, pestki dyni, orzechy, migdały...

Poniżej dodaję zdjęcie z mojego blogowo-pielęgnacyjnego zeszytu, w którym jest wszystko od pielęgnacji włosów, cery do kalendarza postów na bloga. I szczerze, taki notes bardzo pomaga w planowaniu i lepszej organizacji bloga ;).




Ale wróćmy do aktualizacji włosów.
Jeżeli chodzi o centymetry i długość, to pomiar pewnie nie jest w 100% dokładny, bo miarka centymetrowa zawsze przesunie się troszkę w górę lub w dół. No ale lepsze, to niż nic.
Gdzieś widziałam sposób zaznaczania markerem na starej koszulce długości włosów, ale jakoś nie wzięłam się jeszcze za jej zrobienie. A myślę, że to fajniejszy sposób :).

Zamieszczam zdjęcia ale ciężko wywnioskować z nich czy włosy mi urosły czy nie, bo od czasu  ich pocieniowania, stały się podatniejsze na kręcenie, a gdy dodatkowo zwiążę włosy w luźny koczek, co mam w zwyczaju robić (zawsze na noc) tym ciężej dojrzeć efekty.

1.                                                                        2.







1. Lipiec - ok. 47 cm
2. Sierpień - ok. 50 cm
3. Wrzesień - ok. 51 cm - no cóż tu tylko 1 cm,  według mnie to skutki odstawienia jantaru ale i tak włosy wydają mi się dłuższe. : )
Obwód kucyka - 7 cm - bez zmian

Wiem, że na zdj. 1 włosy wyglądają na dłuższe ale proponuję zwrócić większą uwagę na miarę niż zdj. Ponieważ na zdj. 2 włosy są bardziej puszyste i podniesione ( to też może być zasługą maski jajecznej) a na zdj. 1 bardziej proste.
A jeśli chodzi o kolor włosów, to pierwsze zdjęcie przez światło je za bardzo "wyżółciło", na drugim jest mój bardziej naturalny kolor, na trzecim już mniej. :p

       
 
 

                   
                      Taka objętość - marzenie <33


                           medsos.pl


A Wy zapuszczacie włosy ? : )
Alice ;**

                          








 
Prześlij komentarz